Co tu dużo mówic:) Od tego roku przepisuje 4,5 z ćwiczeń. Warto... bo na egzaminie zda połowa. Ewentualnie jak komus na 2 terminie zabraknie troszke, to moze dopyta.
Ostatnio zmieniony przez Paskuda:) 2006-09-07, 22:24, w całości zmieniany 1 raz
Roksana
Wydział: W-1
Rok studiów: 2
Wysłany: 2006-02-31, 16:00
Hej! Anonymous! Wiesz jakie są zasady dodawania opinii o prowadzących?
no coz, jesli chodzi o wojsa to pozytywnie mnie rozczarowal. z podstaw mechaniki na kole z wykladu dal proste pytania, a o cwiczeniach nie wspomne. duzo osob zaliczylo na podstawie 2 kartkowek ( z belki i kratownicy ) a no koncowym kole dla tych co nie zaliczyli kartkowek dal dwa proste zadania z wektorow (policzyc jakis tam skalat i narysowac je w ukladzie) i drugie to prosta belka z dwoma pionowymi silami. niektorym studentom podwyzszal nieznacznie ocene. jak dla mnie to gosc OK
Ostatnio zmieniony przez Paskuda:) 2006-09-07, 22:26, w całości zmieniany 1 raz
u tego kolegi trzeba sie troche pouczyc nie ma co sie oszukiwac czasami cos mu odbija i na egzaminie daje niezly kosmos ale czasami sa straszne banaly czyli 50/50 jak sie pouczycie to napewno zaliczycie oczywiscie pisze tu o mechanice i wytrzymalosci 1 i 2 poniewaz z tym panem nie mialem przyjemnosci spotkac sie na mechanice plynow
Tak jak już zostało napisane , można trafić na pytania bardzo łatwe, lub bardzo trudne Jak się opracuje te tematy , które są umieszczone na stronie i dodatkowo odpowiednio "przygotuje" się na kolokwium , to raczej łatwo zdać
P.S.
Do tej pory Pan Profesor lubił pilnować ludzi siedzących z tylu
Przede wszystkim wyznacznikiem zaliczenia jest obecność na wszystkich listach obecności. opuścisz 2 listy i choćbyś cuda napisał na kolokwium zaliczeniowym to itak będzie 2 i jak to u pana Kazimierza bywa wglądu w pracę nie będzie marzenie
ogólnie bym proponowała omijać ale się nie da bo tylko pan profesor prowadzi ten przedmiot na żadnym innym wydziale nie jest ten kurs realizowany taki psikus
trzeba chodzić i jest do przejścia nawet jak się człowiek nie nauczy praktycznie nic
Pro po wykładów są nudne jak flaki z olejem, i odbywają się rano najczęściej o 9 łatwo przysnąć nawet po mocnej kawie, pan profesor od jakiś ostatnich 2 semestrów zmienił taktykę prowadzenia i odstępuje od siedzenia za biurkiem i pokazywania slajdów na rzecz przechadzania się po sali i prób nawiązywania kontaktu ze słuchaczami - może by to był dobry pomysł ale jakoś ciężko zrozumieć o co mu chodzi i wdawać się z nim w dyskusje tu dzież odpowiadać na podstępne pytania jeśli się nie bardzo rozumie zagadnienia.
ogólnie raczej wykłady nie fajne
_________________ Zły wykład boli przez całe życie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum