Kobieta ma jasne zasady. Traktuje wszystkich równo. Co laborki jest kartkówka ale dokładnie wiadomo co trzeba na nią umieć. Z każdych laborek podpisuje sprawozdanie ale z tym też nie ma większych problemów. Pozytywna postać raczej, mimo iż na pierwszych zajęciach może się wydać straszna..
Roksana
Wydział: W-1
Rok studiów: 2
Wysłany: 2006-02-31, 16:00
Anonymous - dodasz kilka opinii o prowadzących jeśli ładnie Cię poproszę? :-*
Kurs: Chemia materiałów budowlanych - laboratorium
ocena opisowa - nie podchodzić!
Pani doktor stresuje studentów od samego początku i straszy! Jak coś się nie daj Boże zrobi źle, to nakrzyczy, udowadniając, że jesteśmy głupi. Na dziewczyny potrafi powiedzieć, że nie wie, co one robią na tej politechnice i niech się nie dziwią, że ludzie się śmieją z dziewczyn na PWr, skoro takich i takich rzeczy nie wiedzą.
Na zaliczenie są kartkówki (nie łatwe, chociaż może ja się za mało uczyłem), z których bierze średnią. Dodatkowo po każdych laborkach na koniec pokazuje się zeszyt z przebiegiem doświadczenia, obliczeniami, itd. Musi to być IDEALNE, inaczej odrzuca i trzeba siedzieć w lab. i poprawiać. Mało tłumaczy, co jak mamy robić (chociaż może znowu ja byłem za głupi), więc całe szczęście, że była druga pani (pani Rosiek bodajże - polecam!), która jest niesamowicie miła i strasznie wszystkim studentom pomagała, gdyby nie ona, to nie wiem co by było...
Powiem tak: jak dostałem wpis do indeksu to się strasznie cieszyłem, czyli chyba to dobrze świadczy o tym, że nie było fajnie?
Kobieta strasznie się drze, na początku to było nieźle stresujące, ale pod koniec semestru już raczej śmieszny. To moje zdanie, uwarunkowane zapewne tym, że zawsze przychodziłem przygotowany i dostawałem piątki z kartkówek.
Kurs: Chemia materiałów budowlanych - laboratorium
ocena opisowa - nie ma co panikować
Nie ma miejsca na obijanie, ale zagadnienia nie obejmują jakiejś trudnej tematyki. Wystarczy przyswoić wiedzę, ze skryptu i pisać notatki wg instrukcji. Lepiej zająć miejsce przy stoliku dalszym od biurka to pani Roma zawsze coś podpowie albo wskaże błędy.
Kurs: Chemia materiałów budowlanych (laboratoria i wykład)
Z zaliczeniem nie ma większych problemów o ile studentowi się chce - co jest najczęstszym problemem, jak zauważyłem. Niestety minusem jest to, że Pani dr Werner często krzyczy i bardzo głośno mówi, denerwując i złoszcząc się na studentów (w szczególności na laboratoriach).
ocena opisowa - bardzo specyficzna
no cóż może kursu nei wspominam jakoś miło ale nei było źle. p. Werner jest bardzo specyficzna, uwielbia krzyczeć na studentów, jeśli np nei znają wzoru kwasu węglowego, czy źle coś napisali na kartkówce. potrafi od rauz wykrzyczeć że nei powinni tu w ogóle przychodzić i ze to nei kurs dla nich. jest ok, jak widzi że coś umeisz, mi nawet pomagała na kartkówce, zwracałą uwagęgdziezrobiłam błędy.
najlepiej zająć stolik dalko od niej, z drugiej storny, bo tam pani asystentka która ma u mnei ocene 5.5 ( właściwie to ona za nas zdała) pomaga we wszystkim, stoliki blisko Werer maja większy problem bo są ciągle pod jej okiem.
ale ogólnie - da się zaliczyć nawet jak sie ma 3 dwóje, pozwala poprawiać jak widzi że ktoś chce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum