Zajęcia prowadzone są bezproblemowo - na początku semestru pracuje się na techniką a potem to już tylko mecze za meczami, w których często uczestniczył także prowadzący. Czasami się spóźniał na zajęcia, ale jako, że sami braliśmy cały sprzęt to nikomu to nie przeszkadzało. Oceny wyłącznie na podstawie obecności. Polecam z czystym sumieniem.
Roksana
Wydział: W-1
Rok studiów: 2
Wysłany: 2006-02-31, 16:00
Hej! Anonymous! Wiesz jakie są zasady dodawania opinii o prowadzących?
Zajecia prowadzone sa w milej atmosferze.Na poczatku krotka rozgrzewka a potem podzial na druzyny i GRAMY!Pan Tomasz jest bardzo sympatyczny i z poczuciem humoru.Na tych zajeciach czas bedzie Ci mijal szybko i przyjemnie.Ocena za chodzenie.Nieobecnosci mozna odrabiac i nalezy.
Bylo nawet niezle, tylko żeby wyjazdy były nie przed sesją tylko zakończyly sie jzu w maju. I zeby byla lepsza informacja i wczesniej co gdzie i jak z wyjazdem to by bylo ok.
Ostatnio zmieniony przez Piotrek 2007-07-04, 16:26, w całości zmieniany 1 raz
Panu Tomaszowi chyba znudziło się już chodzenie po górach (nie ma co się dziwić jak się jeździ od kilku lat 20 razy w roku w te same miejsca), często wygląda 'jak z krzyża zdjęty ' ale ogólnie nie jest zły. Tak jak wyżej trochę dezinformacja u niego panuje, na kilka dni przed wyjazdem dowiadujemy się gdzie jedziemy i to jeszcze w tak 'gorącym' okresie jak czerwiec, gdzie przez cały semestr letni nigdzie się nie jeździło a potem pod koniec semestru co tydzień wyjazdy. Trudno się z nim skontaktować czy to mailem czy przez telefon, najlepiej go po prostu gdzieś dorwać, mówił że będzie wysyłał maile z informacjami ale nigdy takowego nie dostałem, no ale za całokształt oceniam go na 5 z minusem.
Na początku na każdych zajęciach było trochę ćw. z doskonalenia techniki i trochę gry, od połowy semestru już tylko gra. Często na sali przebywał tylko przez kilkanaście minut i można było praktycznie robić co się chciało Uśmiech
Zaliczenie na podstawie obecności, dozwolona jest 1 nieusprawiedliwiona nieobecność, później ocena w dół o 0.5 za usprawiedliwioną i 1 za nieusprawiedliwioną. Można odrabiać do 2 razy.
Bardzo, bardzo sympatyczny prowadzący. Rozgrzewki były na 2, może 3 pierwszych zajęciach, później chwilowe wykłady o taktyce itp., a później już sama gra. Generalnie bardzo polecam. Nie ma żadnych dziwacznych klasyfikacji punktowych ...
Może i bezstresowe zajęcia, ocena z obecności, ale sam prowadzący średnio przykładał się do zajęć. Czasami było jakieś ćwiczenie, które przeważnie wychodziło średnio i gramy. Tylko, ze sędzia rzadko coś zagwizdał i gra wyglądała jak wyglądała...Średnio mi sie to podobało i za dużo umiejętności nie można wyciągnąć z tych zajęć
Zajecia prowadzone slabo, z jednej strony dobrze, ze mielismy wolna reke, luz i zaliczenie za obecnosci, ale z drugiej to nic ciekawego nie mozna sie bylo nauczyc, szczegolnie grajac na zdecydowanie zbyt malej sali. Na dodatek z powodu zwichniecia stawu skokowego nie moglem uczestniczyc w zajeciach pod koniec semestru i nawet po okazaniu zwolnienia prowadzacy chcial mi anulowac kurs... mimo ze ledwo stalem na nodze. Po przedyskutowaniu laskawie wstawil 3.0, a bylem na wszystkich zajeciach, na ktorych byc moglem.
Pan Knap sprawiał w tym semestrze wrażenie że ktoś na siłę mu ten kurs wcisnął i broń Boże niech mu nikt nie każe już tego prowadzić. Informacje o wyjazdach 2,3,dni przed samym wyjazdem na końcu wyjazd aż do Nowego Sącza nie wiadomo po co (spędziliśmy tam zaledwie pare godzin). Nawet nie dało się specjalnie nic zorganizować z innymi grupami, gdyż konkretnych informacji dla nas nie było w zasadzie żadnych. Już na pierwszym spotkaniu organizacyjnym Pan Knap nie raczył się pojawić, mimo że obecność dla wszytskoch była obowiązkowa i kilkadziesiąt osób czekało na informację z portierni że Pan Knap gdzieś wyjechał.
Gdybym posłuchał wtedy głosu który mówił mi olej ten kurs zapisz się do kogoś innego...
Odrabianie zajęć na sali z czystej łaski,
Organizacja-DNO.
Zaznaczam, że był to mój drugi semestr Turystyki górskiej, wcześniej byłem w grupie u p.Hrabańskiej i wszystko było w najlepszym porządku.
Przyjemne zajęcia - akurat na zakończenie tygodnia. Proste zasady określone na początku semestru - za obecność 5. Nie miałem żadnych problemów z oceną mimo że nie było mnie na 3 wfach z powodu kontuzji. Knap czasami delikatnie się spóźniał na zajęcia, szybka rozgrzewka (czasami) podział na drużyny i giera. Polecam
Zajęcia bezstresowe. Sami robiliśmy rozgrzewkę, bez zbędnego biegania wkoło sali machając rękami. Potem jak Knapa naszło to gadał o taktyce albo robił jakieś zajęcia z piłkami w parach itp. (ale to tak może z raz na trzy wf-y).
Potem to już dzieliliśmy się na drużyny i graliśmy. Zazwyczaj był to moment w którym roztwarliśmy się z Panem Knapem ( no chyba ze akurat zechciał z nami zagrać ).
Ogólnie polecam, oceny wystawia na podstawie obecności.
Jeżeli Pan Tomek nie przepada za turystyką górską i innymi kursami, które prowadzi, to z pewnością jest fanatykiem narciarstwa. Jest absolutnie najlepszym narciarzem w Studium, prowadzi sekcję narciarską i przygotowuje zawodników do zmagań w zawodach. Dla zaawansowanych - świetny trener slalomu, giganta itp., dla początkujących natomiast - świetny instruktor, jest na bieżąco ze wszystkimi najnowszymi zaleceniami nauczania wg PZN i trzyma się ich rzetelnie - bardzo obrazowo mówi, wszystko oparte na świetnych przykładach, mnóstwo ćwiczeń, które faktycznie przynoszą efekt - aż się człowiek dziwi, że tak szybko zaczyna szusować z prawa na lewo. Fachowiec w tym sporcie, polecam z pełną odpowiedzialnością. Można się z nim także swobodnie pośmiać, pogadać - niejednokrotnie zaskakuje inteligencją i błyskotliwą gadką, aż się chce słuchać :]
Wbrew temu co pisano powyżej, w 2009 i 2010 roku, kontakt mejlowy z Knapem był bardzo dobry, odpisywał najpóźniej następnego dnia i zawsze bardzo konkretnie. Podczas wyjazdu do Włoch także organizacja na dobrym poziomie, praktycznie bez zarzutu facet.
Mam wrażenie, że ten Pan skończył tylko jakiś kurs instruktorski, dlatego jego wiedza na temat techniki tenisa i same zdolności dydaktyczne są na średnim poziomie.
Oczywiście, można się na zajęciach nauczyć podstaw tenisa, ale chyba są lepsi prowadzący.
Zaliczenie na podstawie obecności, nie ma problemów z odrabianiem zajęć, Pan Tomasz ogólnie nie stwarza problemów studentom.
Podsumowując: jeśli chcesz tylko pograć, spokojnie możesz się zapisać. Pozostałym proponuję zastanowić się nad innym prowadzącym.
Na zajęcia z siatki czekałam cały tydzień, pełen relaks, fantastyczna atmosfera
dużo gry, ale też kiedy trzeba było cenne uwagi,
przez te kilka miesięcy naprawdę nauczyłam się sporo, Pan Tomasz to sympatyczny człowiek, zaliczenie na podstawie obecności, polecam !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum