Robert to wymarzony prowadzący! Boooski! Jeśli nie pasuje Ci algebra, to "zawsze można robić inne rzeczy- śpiewać, tańczyć" Na zajęcia przychodzi uroczo wymięty, aczkolwiek, czasami może zaskoczyć. Polecam konsultacje! Czysta przyjemność. Wszystko tłumaczy przez indukcję, wszystko, tak... naprawdę wszystko!
Chętnie stawia plusy za aktywność, komentuje, ale jak śmiesznie, co piszesz. Sprawia wrażenie osoby, która lubi śmiać się sama z siebie. Takie duże dziecko, kochane Ma wirtualną córkę i nie nosi obrączki, wolny, ktoś wie? Jeśli tak, to już zajęty
Nie lubi wcześnie wstawać.
Skomplikowane zadania, jak dodawanie ułamków prostych, zostawiamy na długie wieczory.
Uwielbia rachować!
Jeśli możesz- wybierz go!
Roksana
Wydział: W-1
Rok studiów: 2
Wysłany: 2006-02-31, 16:00
Anonymous - dodasz kilka opinii o prowadzących jeśli ładnie Cię poproszę? :-*
Algebra z geometrią analityczną oraz Analiza matematyczna 1 i 2 - ĆWICZENIA
Brać jak można
Zabawny, z duza wiedza. Cwiczenia calkowicie bezstresowe. Zadnych list obecnosci (ponoc kiedys jakas zrobil, ale po cwiczeniach wyrzucil ja do kosza ^^). Czasem wychodzilismy z zajec w trakcie przerwy .
Za kazde zadnie przy tablicy jedne plus. Czasami przedstawia rozne sposoby rozwiazywania zadan, kocha indukcje
Na ćwiczenia przychodzi w pomietolonej koszuli. No ale pasuje to do jego stylu bycia. Luzacki, pełen humoru i spokoju człowiek. Wstawia plusy, za zrobione zadania przy tablicy, które prawie się nie liczą przy wystawianiu ocen końcowych. Daje dosyć trudne zadania, a na kolokwium poprawkowym jeszcze trudniejsze. Na 50 osób w dwóch grupach, które prowadzi, zaliczyło 13. Nie obniża progu, nie podaje zadań jakie mogą być na kolokwium.
Niewyraźnie pisze, nie potrafi tłumaczyć, co drugi przykład pomija, bo nie potrafi sobie z nim poradzić. Ogólnie lepiej się zorganizować i rozwiązać w grupie zadania z ćwiczeń, bo na ćwiczenia nie ma po co chodzić, gdyż i tak obecność nie jest sprawdzana i nie ma szans się czegoś nauczyć.
ocena opisowa - Potrafi stworzyć bardzo zabawną i miłą atmosferę. Szczególnie na ćwiczeniach
Lubi matematyczne żarciki i formalne zapisywanie wszystkiego co możliwe. Jest bardzo wyluzowany i daje proste zadania na kolokwium.
Ma niepowtarzalny styl. Na przykład: robi jakieś zadanie. W pewnym momencie napotyka problem. Przygląda mu się chwilę. Doznaje oświecenia. Wkłada lewą rękę do kieszeni. Liczy dalej. Napotyka problem. Wyciąga rękę z kieszeni. Przygląda się chwilę problemowi i tak aż do zakończenia zadania
Jedyną wadą jest to, że wykład jest mało zrozumiały na pierwszy rzut oka. Trzeba spędzić sporo czasu nad notatkami żeby zrozumieć o co chodzi.
Kurs: Algebra z geometrią analityczną - wykład, ćwiczenia
ocena opisowa - przezabawnie!
Dr Rałowski to niesamowita postać. W zasadzie trudno tu opisać Jego sylwetkę słowami, bo to po prostu trzeba zobaczyć na żywo. Pan doktor przychodzi za wykład, szykuje się chwilę przypinając mikrofon do koszuli, których chyba ma kilka ulubionych, bo w zbyt wielu to Go nie widywałem. Następnie standardowo lewa ręka w lewą kieszeń (odczyt danych), kreda w rękę prawą (praca z wapnem) i już zapomina o całym świecie pochłaniając się w zapisywaniu tablicy coraz to ciekawszymi symbolami (a to 'iks z falą', Fakt 'z gwiazdką', kreseczka z prawej, lewej, u góry, z dołu, bez różnicy ). Wszystko to w tak iście niesamowitym stylu, że można boki zrywać. Nierzadko można się głowić, czy to na tablicy pisze '9' czy 'g' czy może '6' albo jeszcze jakiś, nieznany dotąd nikomu, symbol negacji xD. Faktem jest, że czasami potrafi rozpisywać za długi, nikomu niepotrzebny dowód podanej własności czy faktu, ale komu to przeszkadza?
Dodatkowo teksty typu "No cóż....", "Pot spływa po plecach, ale rachujemy dalej", "Oho, kosmici atakują", "[proste działanie] to jest całe życie [wynik (choć nie zawsze prawdziwy)]", "A to jest nic innego, jak..." na długo utkwią mi w pamięci.
Zadania na kolokwium końcowym nie były trudne i były z małego zakresu materiału.
Na ćwiczeniach Pan Rałowski raczej nie przepada za samodzielnym rozwiązywaniem zadań, więc jeśli znajdzie się jedna osoba w grupie, która potrafi rozwiązywać, to może ona wręcz całe zajęcia stać przy tablicy i liczyć, jeśli nie ma innych chętnych.
Podsumowując, jeśli nie jest dla Ciebie problemem przyswajanie wiedzy nie tylko z wykładu i do tego lubisz się pośmiać i chcesz poznać zwariowany świat matematyki, jest to wybór dla Ciebie!
Zajęcia u doktora Rałowskiego są dość przyjemne i bezstresowe. Nie robił kartkówek. Do tablicy szli ochotnicy, więc łatwo i przyjemnie można było załapać punkty(polecam!). Ma dobre poczucie humoru. Zaliczenie przedmiotu polegało na napisaniu 2x kolokwium Do drugiego koła musieliśmy sami przerobić 3 listy, gdyż nam czasu nie starczyło.
Jego ulubione tekst to " wspaniale! cudownie!"
Jak będziesz szedł na konsultacje to nie pozwól by Pan doktor pisał, bo za nic w świecie się później z tego nie rozczytasz!
Podsumowując: Bardzo przyjemna osoba, która potrafi poprowadzić dobrze i miło zajęcia!
Tutaj dwa posty wyżej kolega zachwyca się nad wykładowcą i tak wysoko go ocenia - nie rozumiem dlaczego. Dr Rałowski pisze na tablicy tak, że jak nie notuje się ze słuchu to potem trudno przeczytać. Tłumaczenia są bardzo mało zrozumiałe. Na szczęście z algebry były e-sprawdziany więc większość materiałów do nauki dostępna jest w internecie. Po raz drugi poprawię kolegę - to nie było kolokwium końcowe, a jedynie p-test z ostatniego działu, z którego nie było e-spr.
O ile na wykład nie trzeba chodzić bo i tak większości uczy się z e-portalu, to dostanie wpisu od dr Rałowskiego nie jest takie proste. Najpierw pisze na swojej stronie o konsultacjach kiedy można przychodzić po wpisy, potem przesuwa je na inny dzień, po czym spóźnia się ponad godzinę. Żeby oszczędzić biegania za wpisem lepiej zapisać się do kogoś innego.
Z samych wykładów mało co się wynosi - jeśli możecie to bierzcie kogoś lepszego.
_________________ Never memorize what you can look up in books. - A.E.
ocena opisowa - może i zabawnie, ale mało konkretnie
Na wykładach jest zabawnie, dr Rałowski często rzuca zabawne uwagi, jest osobą dość oryginalną, ale merytorycznie sam wykład nie wyglądał najlepiej; zazwyczaj bylo na nim około 20 osób. Materiał był przedstawiany zawsze w ten sam sposób: prowadzący wypisywał twierdzenie, albo fakt, a potem przeprowadzał jego dowód nie dodając od siebie żadnych tłumaczeń. Na zaliczenie - esprawdziany.
Jako wykładowca - musisz się wysilić, aby wynieść coś z wykładu, wg mnie przeprowadza stanowczo za dużo dowodów:). Z zaliczeniem jednak nie ma najmniejszego problemu.
Niewyraźnie pisze i mówi sam do siebie. Potrafi rzucić jakimś dowcipem albo ripostą ale na wykłady raczej nie opłaca się chodzić, więcej da się nauczyć z internetu. Zawsze ma pogniecioną koszulę i potargane włosy. Jak sam się zgubi gdzieś, to mówi: "..aaa, jednak jest dobrze, tylko tam i tu są błędy, więc dokończę go tak jak jest, ale tak nie róbcie..."
Przyznam się, że chłopa nie rozumiałem, potrafił prostą rzeczy opisywalną w 2 linijkach i krótkim komentarzu rozpisać na kilka tablic w sposób niezrozumiały nawet dla niego samego. Poza tym nie za bardzo zwraca uwagę na studentów, pisze co popadnie, baaardzo niewyraźnie, 1, ', l nie odróżnisz...
Z ocenianiem też są problemy, więc lepiej ładnie napisać e-testy, kolokwium końcowe (można się nauczyć z e-portalu z algebry 2) i mieć dobrą ocenę z ćwiczeń, żeby nie było problemu (wszędzie 5 daje 5). Często się mylił, jednak człowiek obdarzony poczuciem humoru.
_________________ Twoja stara otwiera okna w C-13 ^^
Jeżeli nie masz problemów z matematyką, to bierz bez wahania. Z wykładu niestety nic nie wyniesiesz. Doktor potrafi robić dowody na 5 tablic, wykłady dla mnie były niezrozumiałe. Dlaczego napisałem "SPOKO"? Bo Doktor jest bardzo pozytywną postacią, nie stwarza większych problemów, nie sprawdza obecności na wykładach, na ćwiczeniach była puszczona lista tylko na 1 zajęciach. Lepiej pouczyć się na e-testy pozaliczać je i spokojnie zaliczy się przedmiot. Dlatego polecam dla tych, którzy nie maja większych problemów z matmą.
_________________ I remembered black skies
The lightning all around me
I remembered each flash
As time began to blur
Like a startling sign
That fate had finally found me...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum