Wysłany: 2006-09-18, 10:47 Kobylanski Przemyslaw, dr
Ocena: 2,5
Kurs: Programowanie 1 lab
nie polecam!
Dziwny czlowiek Dosc sympatyczny ale ma (jesli w ogole ma ) walniety system oceniania Chyba nikt nie wie na czym polega Jest to jedyny czlowiek ktory ma kompilator w glowie bo programy trzeba bylo oddawac wydrukowane na kartce!! Moze ze gosciu ma przydomowy skup makulatury Odradzam!
Roksana
Wydział: W-1
Rok studiów: 2
Wysłany: 2006-02-31, 16:00
Hej! Anonymous! Wiesz jakie są zasady dodawania opinii o prowadzących?
Pan Kobylanski to czlowiek, ktory na prawde wie o czym mowi.
Wyklady w porzadku, nie mam zastrzezen.
Kolokwia nie za trudne, ocenianie hmm... sciagania nie lubi - zdazaja komentarze "praca podobna do pracy Pani/Pana X"..
Człowiek, który lubi na wykładach sypać żartami. Wykłady są czasem interesujące, czasem nie. Aczkolwiek przykład był bardzo przyjemny. Mianowicie: 100 powodów dla których pan doktor nie lubi C.
Ogólnie zaliczenie było bardzo przyjemne, gdyż doktor przepisywał ocenę z laborek. Można z nim się dogadać, no tylko wykłady za często są trochę nudne...
zgadzam się, pan dr Kobylański bardzo często mówił, że nie lubi C, woli o wiele bardziej Pascala
Wykłady raczej nudne.
no i z zaliczeniem nie było problemu, przepisywał ocenę z laborek.
duży plus: słucha dobrej muzyki, ogląda filmy i robi zdjęcia
Ostatnio zmieniony przez Piotrek 2007-02-25, 23:28, w całości zmieniany 1 raz
Kurs: Wstęp do Informatyki i Programowania - wykłady
ocena opisowa - a czemu nie?
Wykłady prowadzone bardzo przystępnie...i dość ciekawie. Co prawda (jak pan Kobylański sam wspominał) programowanie w C nie jest ulubioną rozrywką...ale jak na osobę, która czegoś nie lubi, to i tak miło to przedstawiał. Na wykładach panuje miła atmosfera...czasem żarcik...a czasem "posuwamy królówkę" ....(po szachownicy ofc ). Teraz mam z Kobylańskim Logikę algorytmiczną...ale wrażeniami z tamtego kursu podzielę się pod koniec semestru
Wstęp do informatyki oraz Wstęp do programowania
Wykład + laboratorium
Polecam
Brak sprawdzanej obecnosci na wykladach, przepisywanie ocen z laborek, poczucie humoru. Sam wyklad tez prowadzony dosyc zrozumiale.
Na laboratorium (ze Wstepu do programowania) nawet jesli program prawie dzialal to i tak dawal 5 . Czasem sprawdzal obecnosc, ale jak sam mowi, laboratorium traktuje jako konsultacje, tak wiec obecnosc nie liczy sie do oceny koncowej
Wg mnie mało ciekawy sposób prowadzenia wykładu. Co do niego samego, częste anegdotki, jakieś żarciki - mnie nie interesowały/bawiły. Jednak warto było się pojawiać na wykładach, często podawał pełny kod do programów potrzebnych do list zadań. Zaliczenie - przepisywana ocena z laborek.
Podsumowując: On sam mnie nie nauczył programowania, jego listy zadań - tak
_________________ It's time to kick ass and chew bubble gum, and I am all out of gum.
Logika algorytmiczna, Wstęp do programowania, Wstęp do informatyki.
OK!
Wykłady nie są prowadzone w najciekawszy i najbardziej porywający sposób, prowadzący wydaje się rozwlekać na niektóre tematy. Często taki wywód kończy się żartem, lub ciekawą anegdotą.
O ile jednak prowadzenie wykładu nie jest najmocniejszą stroną doktora Kobylańskiego, to na ćwiczeniach jest już dużo ciekawiej - więcej anegdot i żartów. Początkowo nie miałem o nim dobrego zdania, ale w kontaktach osobistych to jedna z najmilszych i najprzyjemniejszych osób na PWr jakie spotkałem. Fascynat języka Prolog.
Na wykladach... pi*oko... 10 osob? Tloczno strasznie sie robilo na kolokwiach... ^^. Wiedzialem, ze jest to czlowiek sympatyczny (mialem juz z nim programowanie), ale nie wiedzialem ze az tak . Kilka razy na wykladach spalem (w trzecim rzedzie!), nawet na cwiczeniach mi sie zdarzylo... komenatrz p. doktora: "no, to moze juz przejdziemy do nastepnego zadania bo niektorzy juz przysypiaja...". Inna ciekawa sytuacja z cwiczen: kumpel pokazuje mi jakas gwiazde, pan doktor dostrzega nasze nie-cwiczeniowe zainteresowanie i nagle wlaczyl sie do dyskusji ^^. W ogole czesto na cwiczeniach rozmawial o rzeczach z cwiczenaniami niezwiazanymi... np. o swojej pralce .
A co do zaliczenia... coz... zadania na listach byly glownie dowodowe, jak ktos czytal Ben-Ariego to wiedzial o co chodzi, a jak nie... no coz... pozostalo tylko zrozumienie prostych zadan "rachunkowych" - i tylko takie byly na kolach... Po 2-im kole myslalem, ze wiekszosc schrzanilem, bo rozwiazania niektorych zadan miescily sie w jednej linijce... jakiez bylo moje zdziwienie, gdy dostalem 3.25/5 pkt .
Jesli ktos nie zaliczyl tego kursu to naprawde musial miec lenia caly rok
Doktor niezwykle sympatyczny, z którym można się w wielu kwestiach nie zgadzać (np z nadgryzionym jabłkiem), lecz nie sposób go nie lubić/szanować. Zajecia prowadzone bezstresowo, na cwiczeniach okazjonalnie sprawdzana obecność, na laborkach w ogóle. Kolokwia były zdecydowanie do zdania. Polecam każdemu
Kurs: Logika i struktury formalne, Wstęp do Informatyki, Wstęp do Programowania
polecam
Powiem tak: jest w czołówce najbardziej leniwych wykładowców na Politechnice... ale najwyraźniej ten typ tak ma, poza tym ze fascynat Prologa to z Logiki łatwe zaliczenie. Wykłady na temat i z przykładami, ćwiczeń niestety z Panem dr nie miałem ale podobno też lajcik. Kolokwia z list z cwiczeń. Jedno na dowód reszta do obliczania.
Wstęp do programowania W/L, Logika algorytmiczna W/C/L
polecam
Pan Przemko jest jednym z najsympatyczniejszych prowadzących z jakimi miałem do czynienia. Na wykłady nie trzeba chodzić, ale ja jakoś starałem się na nie uczęszczać ponieważ Przemko umie ciekawie opowiadać. Zasady zaliczenia są klarowne jeśli kurs składa się z W+L to ocena jest na podstawie laborki, a jeśli W+C+L to trzeba zaliczyć zarówno ćwiczenia jak i laborki. Laboratoria traktuje jako konsultacje więc nie trzeba przychodzić, no chyba, że na koło lub oddajesz programy. Pan Przemko lubi się rozgadać, szczególnie na laborkach, często opowiada o przygodach z czasów studenckich oraz Beskidach i/lub Bieszczadach - jak się wkręci to nie ma bata, ciężko go wtedy wyprowadzić z transu, chyba że zaczniesz gadać o macach , ale jeśli poprosisz go o pomoc to zawsze chętnie służy. Na "Wstępie do .." były listy zadań do napisania, co roku lubi trochę zmodyfikować zadania oraz dorzucić coś nowego, ale nie ma co się bać, sprawdza raczej pobieżnie, często nawet w kod nie zagląda, ale jeśli oddaje się po terminie to obniża ocenę, chyba o 0,5 za każdy tydzień. Na laborkach z "Logiki ..." było koło - zadania były przewidywalne i dość proste, z ćwiczeń podobnie - koło, zadania też były na podstawie list zadań, ale tak samo przewidywalne, więc potrzeba wykazać choć trochę dobrej woli i się człowiek nauczy. Podsumowując pan Przemko jest jednym z moich ulubionym prowadzących i zawsze staram się do niego zapisać na cokolwiek pewnie dlatego, że też kocham Bieszczady i lubię słuchać jak o nich opowiada. Tak na poważnie programowania trzeba nauczyć się samemu, jak czegoś nie wiesz to wtedy idziesz i pytasz się prowadzącego - taką filozofie wyznaje Przemko.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum